donbas2

Na Ukrainie wojny dezinformacyjnej ciąg dalszy – przedwczoraj ukraiński wywiad podał informację, że regularne wojska Federacji Rosyjskiej zaatakowały armię ukraińską – fakt od razu zdementowali przedstawiciele władz FR.

Co jest pewne, walki w Donbasie rozgorzały na nowo i od prawie dwóch tygodni nieustannie trwają, przemieniając w ruiny kolejne miasta i wsie, zmuszając do ewakuacji coraz więcej ludności cywilnej.
To co dzieje się za naszą wschodnią granicą, to świetny przykład na to, jak można w dzisiejszych czasach prowadzić wojnę, bez jej wypowiedzenia. Ba! To świetny moment do ocknięcia się dla Polaków, którzy dawno już zapomnieli co to wojna. W końcu jesteśmy kolejni w kolejce, jeśliby przytoczyć słowa śp. L. Kaczyńskiego…

Wiemy świetnie, że dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze Państwa Bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę!

Moim celem nie jest sianie paniki, ale pstryknięcie w nos wszystkich, szczególnie młodych rodaków. Mnie, jako mieszkańca Białegostoku, pierwszego większego miasta na wschodniej ścianie naszego kraju, sama myśl o spełnieniu się takiej „przepowiedni” wywołuje dreszcz na ciele. To dobrze… zaraz potem pojawia się pytanie – jak ja mogę się na taką tragiczną ewentualność przygotować?

Komentarze